Zakonczenie pierwszego dnia, poczatek drugiego.
Witajcie,
wczorajszy dzien byl pod znakiem deszczu.
Praktycznie przez caly dzien (500 km) lalo. O dziwo, mimo iz testy szczelnosci bagaznika wypadly niepomyslnie – nasz bagaz jest wyjatkowo suchy.
Jak dotarlismy na camping – o godzinie 23:05 cale szczescie nie padalo i udalo sie chwile pobiwakowac.
W Bialym stracilismy 1 bieg wycieraczek, ale to malo istotna informacja, bo i tak jak pada-to na tyle mocno, ze wycieraczki nie nadazaja zbierac.
Poza tym po zaladowaniu kabiny okazalo sie, ze tlumik (przynajmniej taka mamy nadzieje) udeza o podwozie, wydajac przy tym straszliwe stuki.
Za chwile ruszamy dalej, tylko uda sie nam zaplacic za dzisiejszy nocleg.
Zyczcie nam powodzenia!
Aha, jesze jedno-nie wiemy dlaczego, ale nie udaje nam sie wysylac zdjec z trasy przez komorke. :-/ Przechodza tylko wiadomosci tekstowe.
Moze uda nam sie to naprawic pozniej, bo na razie nie ma na to czasu.
Wrzesień 5th, 2010 at 09:10
tłumik udeza bo tak ma być to jest to jest automat przeciw zasypianiu najnowszy wynalazek naszego warsztatu
Pozdeawiam Kostka
Powodzenia